Informacja w reklamie

artistic-1238606__340Ustawa opisuje ściśle przypadki, w jakich można stwierdzić manipulację informacją w reklamie, nie wiadomo jednak w jakim stopniu opisy te umożliwiają swobodę interpretowania. Już środowy komentarz prowadzącego jeden z telewizyjnych programów informacyjnych budzi pewien niepokój. Podczas wyświetlania na ekranie fragmentu reklamy popularnego napoju energetycznego spiker pozwolił sobie na osobliwy wniosek, że od piątku będzie można domagać się zadośćuczynienia w przypadku gdy nie wyrosną nam skrzydła. Czy niefortunna wypowiedź może zwiastować równie niefortunne interpretacje sądowe dotyczące metafor użytych w przekazie reklamowym? Jest to choroba tak silnie zakorzeniona w polskim prawie, że pozostaje jedynie wyczekiwać pierwszego pozwu gospodyni domowej, której podłoga nie lśni, choć jest wyraźnie czysta. Ale…   Przedsiębiorcy bez paniki, konsumenci bardziej ufni.  Na szczęście taki czarny scenariusz raczej się nie zdarzy. Konsumenci z natury działają w dobrej wierze i ostatnią rzeczą jaka mogłaby przyjść im do głowy jest zakupienie produktu celem pozwania producenta. Statystyki także uspokajają rozgorączkowanych przedsiębiorców – przeciętny konsument nie zna swoich praw nawet w przypadku ewidentnego oszustwa, a co dopiero by wykorzystywał prawne niejasności do pozywania firmy o duże odszkodowanie w sytuacji, gdy do manipulacji nie doszło.  Wydaje się więc, że ustawa może przynieść nowy porządek na rynku reklamowym. Porządek, w którym konsument nie będzie czytał 10 razy tego samego zdania w umowie doszukując się haczyka. Klient będzie więc otrzymywał czarno na białym informację jaki produkt i na jakich warunkach kupuje i nie będzie już miejsca na celowe niedomówienia. Przynajmniej tak to wynika z teorii, bo jak wiemy przedsiębiorcy swoje sposoby na ominięcie ograniczeń mają od lat.

Kredyt konsolidacyjny

calculator-983900__340Z decyzją o zaciągnięciu kredytu konsolidacyjnego nie należy czekać do „ostatniej chwili”. Należy pamiętać, że o wiele łatwiej zaciągnąć kredyt na spłatę innych zobowiązań gdy są one regularnie spłacane. Oczywiście niewielkie odchylenia od terminowości spłat naszych dotychczasowych kredytów nie dyskwalifikują nas jako osoby starającej się o konsolidację.  Jakie należy przygotować dokumenty by móc ubiegać się o konsolidację? Cała procedura ubiegania się o kredyt na spłatę dotychczasowych zobowiązań nie jest sprawą trudną. Wybierając się do doradcy kredytowego lub banku w celu zaciągnięcia kredytu konsolidacyjnego należy zabrać ze sobą dowód osobisty oraz drugi dokument tożsamości (jeśli takowy posiadamy) oraz umowy kredytowe które chcemy spłacić nowo zaciągniętym kredytem. Jeśli chodzi o udokumentowanie naszych dochodów zależne jest ono od formy ich uzyskiwani. Istnieją również kredyty konsolidacyjne na oświadczenie czyli klient przedstawia dane swego pracodawcy i oświadcza o wysokości uzyskiwanych dochodów, dzięki czemu nie musi przedstawiać zaświadczenia z zakładu pracy.  Czy chciała by Pani dać nam jakąś radę? Myślę. że każda osoba myśląca o zaciągnięciu kredytu konsolidacyjnego jest inna i należy przyjrzeć się jej sytuacji finansowej indywidualnie więc dawanie ogólnikowych rad nie ma większego sensu. Mogę jedynie przypomnieć: nie powinniśmy czekać z konsolidacją zobowiązań, aż pojawią się duże zaległości w bieżących spłatach.